Nie ujrzysz uroków życia
Gdy serce skute lodem
Stój tylko i cierpliwie czekaj
Aż nagle mimochodem
Twój Anioł Stróż, co
z Niebios przychodzi
Wskaże Ci miejsce,
Gdzie się nadzieja rodzi
Jak mały Chrystus
w Betlejem
bo życie jest po to,
by zastąpić czerń bielą
By lód stopniał
By śniegi stajały
By drobne kwiaty wiśni
Wiosną rozkwitały
Spójrz czasem w niebo
Niech gwiazdy Cię prowadzą
Swym ciepłym blaskiem
Wiary Ci dodadzą
Idź z nią w świata
Zakątki odległe
Nakarm nią serca
Najbardziej uległe
Otwórz je uśmiechem
Naprawdę promiennym
Jak światło słońca
W okresie wiosennym
Uśmiech to lekarstwo
Co ludzi wzbogaci
A ten, kto go daje
Nigdy nic nie traci
Tylko wręcz zyskuje
Bo inni z wdzięcznością
Oddadzą mu serce
Z całą swą miłością.
A jakże piękne
Marzenie się spełnia
Gdy dwa ludzkie
Serca uczucie wypełnia
Gdy pierwsze z drugim
Jednym rytmem bije
I żadna przepaść
Tego nie rozbije







(4)
(0)
