Poetyka Liliany Prokopiak - "Wczoraj umarła ostatnia topola"... - Jerzy Granowski

Poetyka Liliany Prokopiak - "Wczoraj umarła ostatnia topola"...

Jerzy Granowski


Data dodania: 2012-02-21 08:26:51
406 wyświetleń





A A A
Poetyka Liliany Prokopiak
Recenzja



     "Wczoraj umarła ostatnia topola" taki tytuł nosi debiutancki tomik poezji Liliany Prokopiak, Książka wywarła na mnie ogromne wrażenie. Dlaczego? Otóż, spodziewając się czegoś prozaicznego, ot znowu ktoś wyciął drzewo, wpadłem w sidła zastawione przez autorkę. Wnikliwa obserwacja życia minionego, poczętego, bieżącego i zanikającego, z wykorzystaniem prostych środków stylistycznych, z wiersza na wiersz pobudzała moją wyobraźnię i ciekawość.

     Książka podzielona na trzy cykle: "Świta", "Rodzinnie" i "O niej jeszcze trochę" tworzy skondensowaną kompozycję. Przemijanie to dominujący temat, który krzyżuje się ze wspomnieniami i strachem przed przyszłością. Przykładem może być wiersz "Schyłek", gdzie nieobojętna dla autorki jest waląca się chałupa, przewrócony płot, nawet .../ konająca ławeczka /... i zniedołężniała staruszka, krzątająca się w obejściu to codziennie mijany, a zwykle niezauważany obraz.

     Duży wpływ na poetkę musiała wywrzeć martyrologia narodu żydowskiego, o czym świadczy miniatura "Całopalenie niedokończone". Wiersz krótki, a jakże wymowny:

"Całopalenie niedokończone"

małe policzki nie poczują
ciepła matczynej skóry
uszy nie usłyszą - kochanie
dłonie nie dotkną
długich pejsów taty
nadpalone ciało
ciąży
oskarżeniem
pokoleń

     Kolejny wiersz, który zwrócił moją uwagę to "Okulary". Ten także nawiązuje do dramatu ludzkiego i kojarzy się z polem, po byłym obozie zagłady, o którym czas nie pozwala zapomnieć: .../ ogień wciąż płonie / rozgrzebany popiół duszy / nie pozwala zgasnąć / zostały okulary /.
Poetyka Liliany Prokopiak - "Wczoraj umarła ostatnia topola"...      Wiele wierszy poświeconych jest jesieni życia ludzkiego, które broni się próbując zatrzymać uciekający czas, lecz nadaremnie. Pozostają wspomnienia i utarte ścieżki: ...starzy mężczyźni / marzą przemierzając / wydeptaną ścieżkę / z domu do śmietnika / i z powrotem /...
     Nie brakuje także tematów społecznie drażliwych, w których pojawia się niedola ludzi bezdomnych: / nigdy nie jaśniejące piwnice / skrywają aromat tysięcznego pokolenia / pleśń i zapach / umierających ziemniaków/ przenika / pozostałość niemytego ciała /...(Zamysł).
     Wśród poetyckiego arsenału środków wyrazu przenikają się wzajemnie szczególne zjawiska młodości i starości, nocy i dni, świętych i kurtyzan. Odkrywamy nową, acz nie obcą nam codzienność życia: urok lasów i pól, miejskich chodników, przydrożnych latarń, kościołów, domów, piwnic, burdeli i dźwięków dobiegających zza cienkich ścian.

     Poetka, matka dwóch synów, w swojej twórczości nie zapomina o rodzinie swojej i tej z sąsiedztwa. Potrafi wczuć się w rolę wiernej, dbającej o dom i... zdradzanej żony. Piękny wiersz zatytułowany "Kochanie" jest tego dowodem: .../ przeliczam kolejne ziarna / w kaszce czy prawidłowo wcisnęłam / w butelkę kalorii spodnie prasują się /... Dalej, wyczuwając podświadomie zdradę prosi partnera: .../ powiedz jej że nie powinna / ciskać piorunów w moją głowę / bez niej wiem że moja wartość / teraz to moje dzieci ale jak /... Niewierny mąż stara się załagodzić nieznośną sytuację, obsypuje kobietę prezentami jednak ona pozostawia Bogu ocenę grzesznego postępku: .../ studzisz mój zapał przecież Bóg wszystko widzi /.

     Strofy kolejnych utworów uzmysławiają, że to my jesteśmy podmiotem lirycznym i to nasze życie. Myśli kołują jak karuzela objazdowego lunaparku. Odżywają na nowo wspomnienia o dziadkach, rodzicach, teściach i jak w filmie przesuwają się przed naszymi oczami piękne kadry domu rodzinnego.

     Z zainteresowaniem przeczytałem wiersze "My-śl I" i "My-śl II", gdzie pierwsza sylaba tytułu wyraźnie sugeruje o kogo chodzi. Spodziewając się, że po obróceniu kartki trafię na "trójkę", pojawił się ponownie wiersz "My-śl II" (nie wiem czy to zamysł poetki, czy gapiostwo redaktora, gdyż w spisie widnieje "My-śl III"). W tym przypadku powtórzony wiersz odebrałem jakby przypieczętowanie i podkreślenie ważności poruszanego tematu: .../ podszewkę ducha przy braku słowa - tato / odnaleźć ciężko ślad matki /. Mimo, że strofy kryją swego rodzaju skargę to czuje się ogrom miłości do rodziców.

     Ostatni cykl "O niej jeszcze trochę" to swego rodzaju refleksje nad upływającym czasem. Respekt przed jesienią życia, a jednocześnie ciekawość tajemniczej przyszłości. Całość oscyluje wokół macierzyństwa, gdzie liryczna bohaterka raz jest dzieciątkiem w bucikach, raz dojrzałą kobietą, a czasem staruszką: / jedną nogą utknęłam w młodości / małe buciki wołają zza pieca / ... / czas upływa cieniem duszy / najlepsza ta chwila kiedy słyszę / słowa mama /. (wiersz bez tytułu).
     Poetyka Liliany ciągle odkrywa przed nami nowe tajemnicze doznania, które pozostawiają rysę na rozkwitających kobiecych duszach, które dojrzewają wraz z upływem czasu. Przyszłość to zagadka i budzące się wątpliwości, a przeszłość to życiowe doświadczenie.
     Liliana Prokopiak starała się unikać pisania wprost o śmierci, jednak nie do końca to jej się udaje: .../ o śmierci nie piszę / moja natura nie pozwala jednak / zachwycać się Fijołkami / dla mnie nie ma żółci / jest szarość / bliżej mi do Sylwii Plath /...(wiersz bez tytułu)
     Także wiersz "Jeszcze raz", z którego zapożyczono tytuł książki, tchnie śmiercią: .../ słyszę szum / konających za oknem / ... / wczoraj umarła kolejna topola /...

     Książka "Wczoraj umarła kolejna topola" to zbiór wspaniałej, sprawnie napisanej poezji i jak zauważa redaktor książki i autor posłowia Wiesław Stanisław Ciesielski: ... Tomik porusza najważniejsze ludzkie dylematy, bliski jest Sylwii Plath, lecz również poezji Anny Achmatowej...

     Doświadczenie i bogata wyobraźnia twórcza Liliany Prokopiak pozwala czytelnikowi obcować z wartościową liryką refleksyjno-poznawczą, do przeczytania której gorąco zachęcam.

Jerzy Granowski


______________________________________________
"Wczoraj umarła kolejna topola" - Liliana Prokopiak
Wydawca: SAPiK Szczecinek 2009
Redaktor: Wiesław Stanisław Ciesielski
Okładka miękka, stron 74
Ilustracje: reprodukcje obrazów Tadeusza Drozdowskiego
ISBN 978-83-61291-07-7
_______________________________________________

Liliana Prokopiak
     Urodzona w 1984 r. w Szczecinku. Swoje wiersze publikowała w Brulionie Literackim "Ślad", Kwartalniku Artystyczno-Naukowym "ZNAJ" oraz w licznych almana chach poetyckich Stowarzyszenia Kołobrzeskich Poetów czy Szczecineckiego Klubu Poetyckiego "OPAL", którego jest członkiem. Dwukrotna laureatka Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego "Malowanie Słowem". Jeden z wierszy poetki został ogłoszony "Wierszem Miesiąca" na portalu Związku Literatów Polskich.

Zaloguj się aby dodać komentarz