spacerujemy w Vevey
dziś może jak kiedyś dawniej
szwajcarskie zegary nie odmierzą czasu
który minął i nie nastał wcale
ty w odwiecznym meloniku
podpierając się laseczką
mówisz jakby trochę więcej
wprost do ucha
ja ot tak turystycznie
w wytartych dżinsach i sandałach
trochę starsza niż wczoraj
zbyt młoda by pamiętać
chwila w sam raz na uśmiech
i luźne tete a tete
uchwycone w kadrze
życie jest sztuką
precyzyjnie zestawioną
z pojedynczych scen
czyż nie, Charlie ?







(8)
(0)

Rad jestem, że mogłem przeczytać.
Pozdrawiam serdecznie