Tu pogody kaprysy; o jesiennej porze,
Chłoszcze potężnie biczem zawieruchy srogiej
Chmur jeździec, poprawiając piorunów ostrogi;
Łez bogactwo uroni firmamentu morze.
Gdy minie burzy pora, nastanie kres waśni,
Rosy krople odbiją żywych gwiazd miliony;
Wszystkie zdobiące granat wieczornej zasłony,
Trzy jednak, co zaświecą spośród nich najjaśniej.
Raz z Nieba uronione i na Ziemi skryte;
Wyzwanie niosą ludziom odważnego ducha
Kto je znajdzie, melodii zbawienia wysłucha,
Serce jego na zawsze cnotą będzie syte.
|
Gwiazdy CnotyData dodania: 2011-10-04 10:43:39 |
30 wyświetleń |
||||||
| A A A | ||||||||
|
|
||||||||
Komentarze (1)
Zaloguj się aby dodać komentarz
| Autor: Marek Zabielski | Dodano: 2011-12-01 20:10:21 | |
| A tu Młoda Polska z wybitnym filozoficznym artyzmem się czytelnikowi kłania. Tym rytmem pisać dziś już prawie nikt nie potrafi. Wzruszające. | ||








(2)
(0)
