Blog
Wielki dzień :)
Po pierwsze, skończyłem i udostępniłem szerokiemu odbiorcy poradnik psychologiczny, nad którym pracowałem od kwietnia. Ha.
Po drugie, skoro jest to książka, którą napisałem i którą można kupić, dodałem się do Lubimy Czytać. Ha!
Czuję się Autorem. Piszę tyle, że ludzie nie nadążają nad czym aktualnie pracuję i dopytują, o którą książkę mi chodzi. Mam dziesięć lat z kawałkiem doświadczenia w publikowaniu tekstów, przyjmowaniu krytyki, rozwiijaniu warsztatu.
Nie potrzebuję już nikogo, kto powiedziałby: "Tak, jesteś pisarzem". Nie muszę nawet zarabiać na tym, co publikuję (choć uzbierałby się niezły tomik opowiadań). Nie muszę widzieć siebie w druku. Po prostu piszę i mam to wbudowane w swoją koncepcję samego siebie.
Oprócz tego zarejestrowałem się dzisiaj na pewnym forum literackim i wrzuciłem tam najnowszą miniaturkę (alias poczwórne drabble). Komentarz: "Całkiem dobrze jak na debiut". Zwinąłem się ze śmiechu - coś jest w tych forach internetowych, że ludzie nagminnie patrzą na daty rejestracji i zakładają, że skoro ktoś jest nowy na forum, to debiutuje i można na niego spojrzeć z wyższością doświadczonego użytkownika. Oraz, co bardziej znaczące, na sam tekst. Założę się, że gdyby przeprowadzić doświadczenie i ten sam tekst dać dwóm grupom ludzi i powiedzieć jednej z nich, że to opowiadanie piętnastolatka, a drugiej - że twórczość jednego z noblistów, a następnie kazano ocenić treść, warsztat, język na skali od 1 do 10, różnice między średnimi ocen byłyby istotne statystycznie...
(Aczkolwiek założę się, że kiedy wreszcie coś mojego zostanie wydrukowane - kwestia czasu - nazwą mnie debiutantem. Na każdym nowym rynku jest się debiutantem. Dziwny świat).













![*** [tylko strzępy Przeszłości] *** [tylko strzępy Przeszłości]](publication/10300/The_Bourne_Supremacy_Desktop_by_TrentPraeger.jpg)







![Warszawa 4 [haiku] Warszawa 4 [haiku]](publication/10324/warszawa4.jpg)









