Nie ulega wątpliwości, że e-publikacje najlepiej czyta się na sprzęcie specjalnie do tego przeznaczonym, czyli czytnikach e-booków.
Jednak co jeśli chcielibyśmy mieć dostęp do naszych e-książek także na domowym komputerze. Istnieje kilka aplikacji, które umożliwią nam w miarę wygodne czytanie także na ekranie monitora.
Calibre Viewer
Aplikacja Calibre była już opisywana w naszych artykułach i dla większości jest dobrze znana. Umożliwia dość wygodne zarządzanie naszą kolekcją publikacji, jak również ich odczytywanie. Do każdej e-książki można pobrać metadane oraz okładki, które ułatwią ich wyszukiwanie i przeglądanie. Program posiada również bardzo rozbudowaną funkcję wyszukiwania oraz sortowania: można wyszukiwać po autorze, tytule, treści lub nawet dodać znacznik (ang. tag) do publikacji i następnie wyszukiwać po tagach.

Aby wyświetlić e-książkę wystarczy tradycyjny „dwuklik” w wybraną pozycję, otworzymy wtedy aplikację Calibre Viewer. O samej przeglądarce można powiedzieć tyle, że posiada wszystkie potrzebne funkcje: skalowanie tekstu, przyciski do zmiany całych stron. Do nawigacji można też użyć „strzałek” lub klawiszy „page up/down” na naszej klawiaturze, a jeśli chcemy zakończyć czytanie, można dodać zakładkę, dzięki której szybko powrócimy do strony, którą ostatnio czytaliśmy. Oczywiście możemy także wydrukować czytaną publikację.
Za największą wadę podprogramu Calibre Viewer można uznać jego dość powolne działanie. Szczególnie widać to w przypadku starszych komputerów lub netbooków. Tekst skaluje się skokami, a jeśli do treści dołączone są także obrazki tempo przewijania spada jeszcze bardziej. Za wadę można uznać też brak możliwości odtwarzania PDF'ów, Calibre uruchamia wtedy np. Adobe Readera, czyli musimy mieć zainstalowany dodatkowy program. Jest to trochę dziwne rozwiązanie, gdyż PDF jest otwartym standardem i istnieje już wiele gotowych bibliotek przeznaczonych do wyświetlania tego formatu i obsługa PDF'a mogła być łatwo zaimplementowana w Calibre Viewer, a nie jest. Calibre nie potrafi również otworzyć publikacji zabezpieczonej DRM, należy najpierw usunąć zabezpieczenia.

Adobe Digital Editions
Digital Editions jest małą aplikacją stworzoną przez Adobe, w całości napisaną we Flashu. Zaletą programu jest bardzo ładny wygląd oraz prosta i wygodna obsługa. Podobnie jak w Calibre mamy tutaj wirtualną bibliotekę, do której można dodawać książki przy pomocy metody „drag and drop”, czyli po prostu przeciągając pozycje do okna programu. Następnie możemy je wyświetlić jako widok miniatur (okładek) lub też jako listę z informacjami szczegółowymi. Dodane pozycje można sortować po autorze, tytule, wydawcy, dacie ostatniego otwarcia, dacie dodania lub też po ilości stron. Nie ma jednak pełnotekstowego wyszukiwania, czyli przy większej ilości pozycji można się pogubić. Na szczęście można tworzyć wiele bibliotek i uporządkować nasze pozycje w miarę wygodny i czytelny sposób.
W przeciwieństwie do Calibre przy pomocy Digital Editions możemy dokonać autoryzacji naszego komputera, co umożliwia otwieranie publikacji zabezpieczonych DRM. Digital Editions potrafi również otwierać publikacje zapisane w PDF'ach. Oczywiście można także dodać zakładkę, po zakończeniu czytania oraz wydrukować e-książkę.

Aplikacja Adobe na nowych komputerach działa bardzo szybko. Treść renderuje się ładnie, bez żadnych zacięć. W przypadku starszych komputerów tempo działania może niestety zmaleć, ze względu na to, że aplikacja jest napisana w dość pamięciożernym Flashu.
FBReader
FBReader wpisuje się w nurt tzw. spartańskich aplikacji. Interfejs graficzny jest tak prosty, jak to jest tylko możliwe. Zawiera dokładnie te same funkcje co Calibre Viewer, nie może także otwierać plików PDF oraz publikacji zabezpieczonych DRM. Jego obsługa jest mało wygodna i mało intuicyjna. Dodawanie e-booków do biblioteki jest również niewygodne, ponieważ nie możemy skorzystać z metody „drag and drop”. Trzeba kliknąć w przycisk „dodaj”, a następnie wyszukać publikację na dysku twardym.
Zaletą aplikacji jest jej szybkość działania – jest najszybciej działającą z testowanych aplikacji. Podczas działania korzysta z minimalnych zasobów systemowych, dzięki czemu może być używana nawet na naprawdę powolnych komputerach.
M.S.





